Bo życie ma wszystkie kolory tęczy :-)

„ Dopóki walczysz - Jesteś zwycięzcą.ˮ
Bo nie ważne czy wygraliśmy tą walkę, ważne, że się jej podjęliśmy! :)

UWAGA WAŻNA INFORMACJA!

UWAGA WAŻNA INFORMACJA!

Prawie wszystkie notki oraz niektóre zdjęcia zamieszczone na moim Blogu są mojego autorstwa (lub zostały umieszczone za zgodą innego autora.) Bardzo proszę o nie powielanie zamieszczonego tutaj materiału bez mojej zgody. Ponieważ jest to niezgodne z prawem!

Prawa autorskie zastrzeżone.
Ust. z dn. 4.02.1994r.
Dz. U. 1994, nr 24, poz.83
Sprostowanie: Dz. U. 1994, nr 43

DAJ MI ZNAK, ŻE ZE MNĄ JESTEŚ!

DAJ MI ZNAK, ŻE ZE MNĄ JESTEŚ!

Każdy Twój komentarz, stanowi dla mnie ogromne znaczenie i zachętę do dalszej działalności. Komentuj, dodawaj swoją osobę do rubryki są ze mną... i klikaj lubię to. W ten sposób pomożesz mi dotrzeć do większej liczby osób...

Bardzo serdecznie zapraszam i pozdrawiam!

Joanna Aleksandra Katarzyna Jarosz

poniedziałek, 16 października 2017

Notatka dnia 98 - Piękna Polska złota jesień 2017 roku!

Dziś z moim narzeczonym byliśmy na krótkim jesiennym spacerze do bankomatu i z powrotem, ponieważ jutro czeka mnie niezbyt przyjemna, ale potrzebna przed wyjazdowa prywatna wizyta u Stomatologa.
Tej pogodzie to się chyba coś pomyliło. Błękitne niebo, słońce, wysoka temperatura jak na tę porę roku, no i te przepiękne kolorowe drzewa. Było po prostu cudownie!
Dla takich chwil warto żyć! <3

sobota, 14 października 2017

Notatka dnia 97 - Podziękowanie za życzenia urodzinowe 2017 roku!

Jestem z 1987 rocznika... To wreszcie ile ja kończę lat 29 czy 30? Hmm oto jest pytanie - Od dwóch dni mnie ono dręczyło - Małe wyjaśnienie i podziękowanie za życzenia urodzinowe 2017 roku - Odsłuchajcie! :)


piątek, 13 października 2017

To wreszcie ile ja kończę lat 29 czy 30? Hmm oto jest pytanie... Życzenia Urodzinowe od Łukasza Jakóbiaka - Z całego serca bardzo dziękuję!

Witajcie Kochani!

Po raz kolejny Dorota Bugajska, Maciek Wernicki oraz Łukasz Jakóbiak mnie zaskoczyli i wprawili w osłupienie, ponieważ dostać Życzenia Urodzinowe od Łukasza Jakóbiaka, to dla mnie wielki zaszczyt i wyróżnienie! Jestem mega szczęśliwa... Z całego serca bardzo dziękuję za cudowną niespodziankę! <3

Łukasz Jakóbiak Polska osobowość internetowa. Twórca i prowadzący programów internetowych "20m2" i "Jak mieszkają gwiazdy?" oraz mówca motywacyjny i inspiracyjny!


Nagranie zostało opublikowane za zgodą Łukasza Jakóbiaka!

I to już wszystko, co przygotowałam dla Was na dziś.
Trzymajcie się cieplutko i do następnego wpisu...

Ps. Jestem z 1987 rocznika... To wreszcie ile ja kończę lat 29 czy 30? Hmm oto jest pytanie - Od wczoraj mnie ono dręczy! :)

czwartek, 12 października 2017

Sinusoida mojego życia!

Duża, nadmorska miejscowość. Tam się urodziłam dwadzieścia dziewięć lat temu. Radość narodzin i diagnoza: okołoporodowe czterokończynowe porażenie dziecięce z lewostronnym niedowładem. O tym, że porażone mam również struny głosowe, dowiedziałam się później. Los sprawił, że urodziłam się niepełnosprawna i musiałam, nauczyć się z tym żyć. Zanim zaczęłam cokolwiek rozumieć, co się ze mną dzieje i dlaczego taka jestem, było mi naprawdę ciężko. Kiedy dotarło do mnie, że na tym polega moja choroba, i że to jest choroba robiłam wszystko żeby się w tej sytuacji odnaleźć. Szybko jednak uświadomiono mi, że ja już zawsze taka będę i lepiej dla mnie będzie jak się z tym pogodzę. I spróbuje normalnie żyć. Normalnie? Jak każde dziecko potrzebowałam do życia miłości, czułości. Jak każde dziecko miałam potrzebę uczenia się, poznawania świata. Do tego niezbędna była umiejętność poruszania się, dotykania, zadawania pytań. Niestety również szybko musiałam dorosnąć i dowiedziałam się, że codzienność to walka. Walka z samą sobą, a z czasem, również ze słabościami rodziny. Lepiej, barwniej, pełniej, weselej. Tak chciałam żyć. Musiałam nauczyć się cierpliwości, czekania, przyjmowania świata takim, jakim był. Już, jako dziecko skupiałam się na tym jak mam żyć, a nie, dlaczego choroba dotknęła właśnie mnie? Mijały dni, tygodnie, miesiące. Układały się w lata. Musiałam – nie! Chciałam odnajdować się w codzienności. Chciałam żyć. Tak zwyczajnie, normalnie. Ciężar życia zwiększył się. Nadal woziłam na wózku swoje porażenie mózgowe. Doszedł mi następny bagaż. Wielki lęk i obawa. Awantury, kłótnie, nieporozumienia, nienawiść.  Lęk, że przez zachowanie ojca może dojść do najgorszego. Ojciec groził, poniżał, narażał na straty moralne i finansowe, trącał, poszturchiwał itd. I w tym wszystkim byłam ja. Dziwię się czasami, że nie zwariowałam. Dalej walczyłam o normalne życie w czterech ścianach swojego pokoju. Normalne życie, gdy chodzi o moja niepełnosprawność, a cała reszta? Dla ojca przestałam istnieć. Jedyny problem jego ojcowskich obowiązków to alimenty. Reszta to insynuacje, drwina, złośliwość, utrudnianie życia, jego pijaństwo, dręczenie, koszmar. W jednym mieszkaniu żyliśmy wszyscy. Mama, ojczym, ojciec, siostra, i ja. Gdzie normalność? Godność? Spokój? Nie wiedziałam, co mam z sobą zrobić? Jak dalej żyć? Sporadycznie wychodziłam z domu. Mieszkaliśmy na drugim piętrze, dom bez windy. Mama nie mogła mnie już dźwigać. Ojciec dalej dokuczał, szykanował nękał, znęcał się psychicznie i fizycznie. Było mi trudno. Jak tu żyć? Po co? Poznałam nienawiść. Marzyłam żeby ojciec był jak najdalej od nas. Nie wiem skąd brałam siłę, żeby to wytrzymać. A przecież pragnęłam żyć. Jak każda młoda dziewczyna. Potrzebowałam koleżeństwa, przyjaźni, miłości, zabawy. Chciałam dorastać, sama decydować, bawić się. Mama uważała, że siedząc w domu, jestem chroniona przed złem całego świata. Nie myślała, że wielkie zło spotkało mnie właśnie w domu, ze strony ojca. Miałam prawie osiemnaście lat, chciałam normalnie żyć. Mama bała się, nie chciała pogodzić się z faktem, że staję się kobietą. Chciała mnie chronić. Jak żyć, jak uczyć się życia siedząc pod skrzydłami mamy? Pomimo swojej choroby, poruszaniu się na wózku chciałam żyć, chciałam być samodzielna, chciałam uwolnić się od chorej sytuacji w domu. Coraz częściej pojawiała się myśl o wyprowadzeniu się z domu. Wiadomo, że potrzebowałam pomocy, ale marzyłam o samodzielnym zamieszkaniu, o podejmowaniu decyzji i swoich wyborów. Pragnęłam być sobą, chciałam mieć swoje marzenia i dążyć do ich spełnienia. Ach, te marzenia… każdy je ma… Ja też! Chociaż niektórzy pełnosprawni ludzie myślą, że skoro jesteśmy niepełnosprawni i mamy różne swoje dysfunkcje, to nie mamy potrzeby marzeń. Nic bardziej mylnego! Osoby niepełnosprawne, ja – pragniemy marzyć. Marzymy i jeszcze bardziej i mocniej dążymy do ich spełnienia. To, co dla osób sprawnych jest „oczywistą oczywistością” np. samodzielne ubieranie się, czy zjedzenie posiłku – prawda, jakie prozaiczne? Dla mnie jest marzeniem. Oczywiście, trzeba mierzyć siły na zamiary. Jestem osobą bardzo upartą i jeżeli czegoś bardzo pragnę, to walczę do końca. No! Chyba, że z przyczyn niezależnych ode mnie, z powodu jakiś tam barier nie dam rady czegoś dokonać. Życie nauczyło mnie pokory i cierpliwości. A, że wplotła się w moje ciało choroba? Phi, to trudno, widocznie tak musiało być. Mamy takie samo życie jak wszyscy, tylko bardziej pod górkę… Nie chodzi o to żeby się nad nami użalać, tylko traktować normalnie. Magią ludzi niepełnosprawnych, ich siłą jest to, że czasami otwiera ludziom pełnosprawnym oczy na rzeczy, wartości, sprawy, których wcześniej nie dostrzegali. Mogą dzięki nam się czegoś dowiedzieć o sobie i nauczyć. I to jest piękne. Czasami zastanawiam się, jaka jestem? Rozmowa z sobą samą nie jest łatwa. Szczera rozmowa. Jestem silna, bo przecież przechodząc przez piekło awantur spowodowanych przez ojca, nie zwariowałam. Jestem marzycielką, jestem romantyczką, lubię bujać w obłokach. Nie przywiązuję większej wagi do rzeczy materialnych. Z drugiej strony, jeżdżąc na wózku inwalidzkim, musze twardo stąpać (jeździć) po ziemi. Muszę wiedzieć, czego naprawdę chcę, czego mi do szczęścia potrzeba i jak do tego dążyć? Jak żyć? Czasami zdana na pomoc przypadkowych ludzi – czułam się samotna. Nie chodzi tu o towarzystwo czy miłość. W tłumie też można być samotnym. Zdarzało się, że moja niepełnosprawność odgradzała mnie od ludzi, życia, świata. Mieszkając w dużym mieście, byłam sama. Tak się czułam. Tak było kiedyś. Zostałam jednak sobą. Podniosłam się. Nasionko potrzeby niezależności powoli rosło. Rozrastało się. Starałam się żyć. Normalnie. Wstawałam, jadłam, rozmawiałam,  rehabilitowałam się. Nauczyłam się cierpliwości. Innego wyjścia nie było. Wielu rzeczy nie jestem w stanie zrobić sama, więc czekam. Cierpliwie. Na to coś czy kogoś, co przyniesie mi los. Cokolwiek by się działo, dobrego czy złego. Kogo bym nie poznała. Jak bardzo bym nie kochała, mamę, siostrę, babcię… Bardzo, ale to bardzo chciałam, chcę być samodzielna, dorosła. Chcęmsama dokonywać wyborów. Uczyć się życia, życia na własny „rachunek”. Sama poznawać jego smak. Mam świadomość, że potrzebna mi jest pomoc w życiu codziennym, tym najbardziej prozaicznym, ale pragnę marzyć, chcę decydować o sobie, wybierać to, co uznam za właściwe. Nawet, jeżeli się pomylę. To będą moje błędy. Jestem w stanie ponieść konsekwencje. Przecież jestem dorosła. No i stało się. Jak każdy dorosły człowiek dokonałam wyboru. Jakiego? Do bycia sobą, do samodzielności, do własnych decyzji, do spełnienia marzeń. Moje życie ograniczało się do czterech ścian pokoju, moim oknem na świat był internet, przez który szukałam przyjaciela, chłopaka, partnera. Nie wiedziałam, co dostanę od losu. Przecież nie wyglądam jak milion dolarów. Trochę mi się uzbierało: ślinotok, nietrzymanie równowagi, gdy siedzę na wózku, niezupełnie wyraźna mowa itd. Nie mogę się podretuszować, bo ręce też mam tylko częściowo sprawne i nie jestem w stanie się malować. Jednak moje serce chciało kochać, ja cała taka jestem, chciałam być kochana. Marzyłam, marzyłam. Nie miałam problemów z zaakceptowaniem siebie, z polubieniem. Aktualnie  osiągnęłam bardzo wiele. Wyprowadziłam się z mojego rodzinnego miasta pachnącego morzem. Ryzykowałam? Pewnie tak. Ja tak bardzo pragnę normalnie żyć, uwierzyć w swoją dorosłość, kochać jak każda dziewczyna, mieć marzenia i iść w ich kierunku! Pomogła mi ciekawość świata i upór. Los się do mnie uśmiechnął. Mieszkam w środku Polski, w Domu Pomocy Społecznej , pomagają mi w codziennym życiu  ludzie, mam swoje fajne mieszkanko i swoją fajną dorosłość.  Ja chcę normalnie żyć i czasami zapomnieć o wózku. Czy się da? Mam dużowątpliwości, lęków, poczucia bezradności, ale jestem szczęśliwa. Jedno muszę przyznać, że mam szczęście do ludzi, których spotykam w życiu. Nie wiem czy są to osoby przypadkowe. Niektórzy ludzie powodują, że pod ich wpływem czegoś pragnę, do czegoś dążę, o czymś marzę. I o dziwo, niektóre marzenia spełniają się. Naprawdę! Warto chcieć, warto wierzyć, marzyć. Utwierdzam się w przekonaniu, że słusznie zrobiłam zamieszkując w Domu Pomocy Społecznej. Czasami coś boli, czasami ktoś zawiedzie, często komuś się  coś nie podoba. Jak to w życiu. Jednak jest to moje życie, moja zgoda na coś lub nie. Kocham i jestem kochana. Jestem szczęśliwa. Jestem szczęśliwa? Zawsze może być lepiej. Może jednak być gorzej. Najtrudniej, gdy człowiek jest samotny. Nie jestem sama. Mam przyjaciół. No i oczywiście nieoceniony, niezastąpiony komputer z internetem. To naprawdę okno i drzwi na świat, na ludzi. Jest to także "magiczne" urządzenie, które czasami ułatwia spełniać marzenia. Jestem szczęśliwa, nie widać moich skrzydeł, ale, czasami się tak czuję jakbym je miała. Wypełnia mnie radość. Nie czuję swojego wózka. Uzbierało się „trochę” ludzi w moim życiu, dzięki którym mogłam spełniać marzenia, dzięki którym mogłam coś zmienić wokół siebie czy w sobie. Bez nich nie dałabym rady uwierzyć w siebie, uwierzyć w to, że żyjąc na wózku można żyć w miarę normalnie. Tej normalności najbardziej potrzebuję. Nie litości, współczucia, tylko właśnie normalnego postrzegania, traktowania, zrozumienia. Każda żywa istota chce być zauważona, ważna, kochana, szczęśliwa. Każdy ma do tego prawo!
A co z moją przeszłością? Od niej tak naprawdę do końca nigdy nie da się uciec. Ostatnio mnie dopadła i to ze zdwojoną siłą, ale wszystko oddałam w ręce Najwyższego i mojej babci... Wieżę, że oni tam na górze wiedzą co zrobić i pokierują mną tak, abym przetrwała tą walkę możliwe bez szwanku... Przecież jestem Merida Waleczna prawda? Ona nigdy nie przegrywa!



„Mimo tego, że upadasz musisz się podnieść – Podnosisz się… znowu upadasz… - Podnosisz się… Jesteś zwycięzcą! Mimo swoich przeciwności losu. Mimo tego, że wszystko Ci się wali… Ty się podnosisz… Jesteś zwycięzcą!… Jesteś zwycięzcą! Mimo tego, że jest źle, mimo tego, że jest gorzej… Jesteś zwycięzcą.”

„Dzięki sile ducha, można przezwyciężyć przeciwności losu, wyjść poza własne ograniczenia, cieszyć się życiem, takim, jakie ono jest. Znaleźć szczęście. Tylko nie można się poddawać. Nigdy.”

„Znakiem zapytania jestem, przyszłość mnie odkrywa jeszcze  - Nie oceniaj mnie pochopnie, widzisz to, co powierzchowne nie znasz mnie, mogę mieć rogatą duszę, mogę wszystko, nic nie muszę, pragnę żyć z całych sił. Chcę spróbować każdego smaku,  całe życie przede mną, właśnie tak, to mój czas! Jestem wolna, ja wybieram, w jaki humor się ubieram, zakręcony świat, codzienność i ja, uczucia plączą się, oswajam je. Chcę popełniać własne błędy, szukać drogi swej którędy będę iść, lubię, kiedy tętni życie, będę martwa lub na szczycie – Tylko raz życie masz!”

poniedziałek, 2 października 2017

TABB AND SOUND'N'GRACE Atom REEDYCJA!

Witajcie kochani!

Dawno na moim Blogu nie było wpisu muzycznego na przykład o konkretnej płycie, konkretnego wykonawcy. 
Dlatego też dziś postanowiłam przedstawić Wam płytę pod tytułem: TABB AND SOUND'N'GRACE Atom REEDYCJA!

Tytuł: Atom (Reedycja)
Wykonawca: Tabb, Sound'n'Grace
Nośnik: CD
Dystrybucja: My Music
Rok: 2015

Po sukcesie płyty „Atom”, która w błyskawicznym tempie uzyskała status złotej płyty i spotkała się z pozytywnym odbiorem zarówno fanów jak i krytyków muzycznych. Wylansowaniu takich hitów jak „Dach”, „Możesz wszystko”, „Na pewno” czy „Someone”, które przez wiele tygodni były najczęściej granymi polskimi piosenkami w radiach, bijąc rekordy sprzedaży digitalnej. Zdobyciu licznych nagród m.in. Eska Music Awards za radiowy debiut roku. 

Tabb&Sound’n’Grace przygotowali specjalny dwupłytowy album, zawierający dodatkowo, poza wymienionymi hitami i piosnką promującą film „Listy do M. 2", także drugi krążek ze świątecznymi nagraniami. Płyta zawiera tradycyjne kolędy, ale także świeckie piosenki o charakterze świątecznym. Promuje ją single pt. „Święta będą cały rok”. 


„Atom” jest to płyta dla ludzi pozytywnych od ludzi pozytywnych. Nie opowiada o chodzących ideałach bohaterowie w tekstach popełniają błędy, jednak nie poddają się, wyciągają lekcje, a porażki przekuwają w zwycięstwa, szczególnie to najważniejsze - nad samym sobą. Ten album ma być zastrzykiem dobrej energii, przypomnieniem, że warto być wdzięcznym, warto określić w życiu właściwe priorytety, warto mu zaufać. Mówi o mocy jaką nosimy w sobie jako wspólnota - co jest nawiązaniem do idei chóru, ale też o indywidualnej mocy drzemiącej w każdym z nas. To tak jakby ktoś pukał do ciebie z przesłaniem: Hej, masz to w sobie i to czeka na odkrycie. To może być miłość, pasja, wiara, siła, nadzieja - co wybierzesz. Jeśli miałabym wybrać tylko jedną z dziesiątek fraz jakie tworzą debiut Tabb / S&G, to byłoby to: „tak samo ważny dąb jak łupina, wokół nikogo się nie kręci świat, jedyne co dziś masz to ta chwila, bądź jak ptak" – pisze Patrycja Kosiarkiewicz, autorka tekstów na płytę „Atom”.

Utwory:

CD 1

1. Dach
2. Możesz wszystko
3. Atom
4. Ballada
5. Każdy Dzień
6. Twierdza
7. Niebo
8. Na pewno
9. Nadzieja
10. Kosmos

Bonus:

11. Change
12. Someone
13. Niebo (bonus Version)

CD 2

1. Święta będą cały rok
2. Raduj się świecie
3. Z narodzenia Pana
4. Anioł pasterzom mówił
5. Mędrcy świata
6. Bądź blisko


Kochani i to już wszystko, co przygotowałam dla Was na dziś.
Trzymajcie się cieplutko i do następnego wpisu! :)

niedziela, 1 października 2017

Notatka dnia 96.... Łukasz Jakóbiak Polska osobowość internetowa. Twórca i prowadzący programów internetowych "20m2" i "Jak mieszkają gwiazdy?" oraz mówca motywacyjny i inspiracyjny - Mówi do mnie i dla mnie? Nie, no nie wierzę!

Łukasz Jakóbiak Polska osobowość internetowa. Twórca i prowadzący programów internetowych "20m2" i "Jak mieszkają gwiazdy?" oraz mówca motywacyjny i inspiracyjny - Mówi  do mnie i dla mnie? Nie, no nie wierzę!

Wszyscy Ci którzy mnie dobrze znają to wiedzą, że od dawna interesuję się tematami motywacyjnymi i inspiracyjnymi oraz osobami które zajmują się tym tematem.
Kilka dni temu na jednym z portali internetowych, na profilu u swojej znajomej zupełnie nie spostrzeżenie zauważyłam plakat na którym pisało, że 30 Września wystąpi w Warszawie Łukasz Jacek Jakóbiak urodzony 24 Czerwca 1983 w  Kozienicach. Polska osobowość internetowa. Twórca i prowadzący programów internetowych "20m2" i "Jak mieszkają gwiazdy?" oraz mówca motywacyjny i inspiracyjny.
Gdy zobaczyłam tę informację oczywiście od razu do niej napisałam, że chciałabym tam być, ale nie mam opieki ani samochodu. Znajoma zaproponowała mi pomóc, ale w przypadku kiedy odbierze auto od mechanika. Niestety auto mechanik nie oddał, a ja nie pojechałam.
Lecz znajoma przywiozła mi prosto od Łukasza z Warszawy to nagranie oraz autograf kiedy je zobaczyłam to zaczęłam krzyczeć i płakać jednocześnie aż mój narzeczony przyjechał z pokoju za ścianą by zobaczyć czy u mnie wszystko w porządku.
Dorota, Maciek i Łukasz - Z całego serca bardzo dziękuję za cudowną niespodziankę! <3
Data nagrania: 30.09.2017 roku!
Nagranie zostało opublikowane za zgodą Łukasza Jakóbiaka!


czwartek, 31 sierpnia 2017

Izbica 2017 roku!

Witajcie kochani!

Dziś ostatni dzień wakacyjnego wypoczynku... A My razem z "Zołzą" cały dzień spędziłyśmy w Izbicy (województwo mazowieckie) z moją kochaną opiekunką Izą z  Wczasorekolekcji i jej wspaniałą rodziną oraz ich cudownym piesiem. 
To już trzeci rok razem z Wami kochani!

Najpierw pojechaliśmy do Serocka na plażę i molo z którego rozciągał się przepiękny widok. 
Po czym dziewczyny postanowiły przeprowadzić Nas na pierwszo wózkami bez samochodu przez Serocki rynek pod dość wysoką górę, aż pod mury kościoła Parafii pw. św. Anny w Serocku gdzie całkiem niedawno odbyły się zaślubiny Roberta i Anny Lewandowskich! :)
Przed murami kościoła rozciągał się również przepiękny widok.
A kilka minut później wszyscy wróciliśmy do Izbicy na przepyszną popołudniową kawę oraz również bardzo dobry obiad i kolację niedługo, po której musiałyśmy już wracać do Ciechanowa.

To było cudowne zakończenie sezonu wakacyjnego! 
Kochani jesteście cudowni - Z całego serca dziękuję za cudowny dzień! 

I to wszystko kochani, co przygotowałam dla Was na dziś do następnego razu - Trzymajcie się ciepło!

piątek, 18 sierpnia 2017

Co to jest „Życie bez ograniczeń 3”?... Bilety też już mam - Już wszystko prawie gotowe, aby spełnić mierzenie życia!

Moi drodzy!

W dniach od 28 Października 2017 roku od godziny 10: 00 rano do 29 Października 2017 roku do godziny 20: 00 wieczorem w Centrum Targowo - Kongresowe MT w Warszawie odbędzie się trzecia edycja „Życie Bez Ograniczeń” - Najsłynniejszego wydarzenia motywacyjnego na świecie!
Będą nowi prelegenci i gwiazdy z całego świata! Gdyby mi ktoś pięć lat temu powiedział, że pięć lat po wyprowadzce z rodzinnego domu na dwudzieste ósme urodziny dostane taką szansę od losu by na własne oczy zobaczyć tych wszystkich korzy są dla mnie wzorem od lat to bym mu zwyczajnie nie uwierzyła gdyż bilety na tę imprezę znaczne przewyższają moje możliwości finansowe. Dlatego nigdy nawet w najśmielszych snach nie myślałam o spełnieniu tego marzenia gdyż było ono dla mnie zwyczajnie nie osiągalne! A tu jednak ku mojemu zdziwieniu stał się cud, ponieważ z dnia na dzień stałam się posiadaczką dwóch biletów na trzecią edycję „Życie Bez Ograniczeń”. Gdy zobaczyłam dwie zapłacone faktury, to zaczęłam krzyczeć i płakać jednocześnie ze szczęścia i niedowierzania, że to się dzieje naprawdę zresztą dalej w to do końca jeszcze nie wierzę!

Zobaczcie oficjalne zaproszenie na Życie Bez Ograniczeń 3 - Centrum Targowo-Kongresowe w Warszawie już 28 - 29.10.2017 roku! 

ŻYCIE BEZ OGRANICZEŃ 3 - Kamila Rowińska from Lukasz on Vimeo.




„Życie bez ograniczeń to:
CZŁOWIEK bez ograniczeń:
Poznaj historie niesamowitych ludzi, którzy na co dzień udowadniają, jak to jest, być Człowiekiem Bez Ograniczeń.
Marzenia bez ograniczeń:
Zobaczysz osoby, które zrobiły wszystko co możliwe, żeby osiągnąć to, co chcą niezależnie od tego, jaką ilość niespodzianek i ciężkich sytuacji mieli na swojej drodzę.
Biznes bez ograniczeń:
Biznes nie jest nieosiągalny. I tutaj nie ma różnych stereotypów o których się mówi. Zobaczysz wystąpienią osób, który pokażą, że rozwój twojego biznesu, zależy tylko od tego jakie umiejętności posiadasz, a nie od tego jakiej płci czy w jakiej sytuacji jesteś.
Dlaczego Życie Bez Ograniczeń 3 jest wydarzeniem unikalnym na skalę światową?
Każdy z nas potrzebuje chwili radości, odrobiny szaleństwa i marzeń. Jeśli pragniesz doświadczyć czegoś wyjątkowego z tymi, których kochasz – to zabierz ich ze sobą, bo będzie się działo!
Życie Bez Ograniczeń uchodzi za najbardziej energetyczne wydarzenie organizowane przez Łukasza Milewskiego. Jedyne takie show na świecie, łączące w sobie wyjątkowe prelekcje światowej klasy liderów z równie ważnymi występami artystycznymi - inspirująca całość opowiadająca historię o marzeniach.
Wydarzenie skierowane do każdego - bez względu na wiek, wiarę i inne ograniczenia. Wyjątkowa podróż do świata, w którym takie wartości jak miłość, uczciwość i prawda są najważniejsze.”


Niezwykłe widowisko motywacyjno, artystyczne Życie Bez Ograniczeń 3! Centrum Targowo-Kongresowe w Warszawie już 28 - 29.10.2017 roku! 
Wyjazd do Warszawy: 27 Października 2017 roku, powrót z Warszawy: 30 Października 2017 roku.
Do zobaczenia kochani!

wtorek, 15 sierpnia 2017

Zaślubiny Marty i Roberta!


„Trzeba być trochę podobnym,
by się rozumieć - 
nieco różnym, by się kochać.”

Witajcie kochani!

Wszystko się zaczęło pewnej pamiętnej nocy w Warszawie…. Pamiętam to jak dziś bo byłam tam razem z nimi… Towarzyszyło Nam wtedy niebo pełne gwiazd i pewna symboliczna piosenka… To własnie wtedy strzeliła w Nich strzała Amora... A dziś między innymi w mojej obecności Marta i Robert powiedzieli sobie sakramentalne tak...

W Parafii pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Grudusku o godzinie 17:00 odbyły się zaślubiny Marty i Roberta!
Jeszcze raz Wszystkiego Najlepszego na Nowej Życia!
Dziękuję Wam ze to, że było mi dane być w tym przepięknym dniu razem z Wami!
Przepiękny kościół... A Państwo Młodzi przepiękne wyglądali!
A za pomoc w przygotowaniu do Ceremonii  oraz za pomoc techniczną w Grudusku z całego serca dziękuję: Ewela Rutecka,  Pani Grażynie Kosik, oraz Arek Matuszewski​! <3














„Ja ciebie kocham! Świat się zmienia,
Zakwita szczęściem od tych słów,
I tak jak w pierwszych dniach stworzenia
Przybiera ślubną szatę znów!”

I to by było wszystko,
co przygotowałam dla Was na dziś - Trzymajcie się cieplutko i do następnego wpisu kochani!

sobota, 5 sierpnia 2017

Zaślubiny moich przyjaciół Aleksandry i Łukasza!

Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje.

Fragment pierwszego listu do Koryntian - Hymn o miłości!

Witajcie kochani!

Wczoraj w Parafii św. Franciszka z Asyżu w Ciechanowie o godzinie 17:00 odbyły się zaślubiny moich przyjaciół Aleksandry i Łukasza!
Kochani jeszcze raz Wszystkiego Najlepszego na Nowej Życia!
Jestem mega szczeliwa, że było mi dane być w tym przepięknym dniu razem z Wami!
To był dla mnie zaszczyt - Zawsze w takich chwilach dziękuję Najwyższemu za takich ludzi jak Wy! <3
Było przepiękne i ksiądz prowadzący Ceremonię był fantastyczny! :D
A za pomoc w moich przygotowaniach do wczorajszej Ceremonii z całego serca dziękuję Julce oraz Ani Mossakowskiej! <3



































Każdego dnia, dziękuję Bogu za to, że Cię mam,
Za to, że jesteś przy mnie bym nigdy nie czuł się sam,
Każdego dnia, nadajesz memu życiu nowy sens,
Z Tobą mogę iść po jego kres.

Fragment piosenki Mesajah - Każdego dnia

I to by było wszystko,
co przygotowałam dla Was na dziś - Trzymajcie się cieplutko i do następnego wpisu kochani!