Bo życie ma wszystkie kolory tęczy :-) „Dopóki walczysz - Jesteś zwycięzcą.ˮ Bo nie ważne czy wygraliśmy tą walkę, ważne, że się jej podjęliśmy! :)

Cytaty z kongresu Życie Bez Ograniczeń!



Cytaty z kongresu Życie Bez Ograniczeń!

„Zawsze wydaje się, że coś jest niemożliwe, dopóki nie zostanie to zrobione.”
Nelson Mandela!


„Przeszłość jest tylko po to, żeby nas uczyć, a nie żeby nią żyć.”
Andrzej Cichocki!

„Niesamowity moment kiedy odkrywasz, że magia w przekraczaniu granic polega na ryzykowaniu wszystkiego dla marzenia, w które nie wierzy nikt oprócz Ciebie.”

UWAGA WAŻNA INFORMACJA!

UWAGA WAŻNA INFORMACJA!

Prawie wszystkie notki oraz niektóre zdjęcia zamieszczone na moim Blogu są mojego autorstwa (lub zostały umieszczone za zgodą innego autora.) Bardzo proszę o nie powielanie zamieszczonego tutaj materiału bez mojej zgody. Ponieważ jest to niezgodne z prawem!

Prawa autorskie zastrzeżone.
Ust. z dn. 4.02.1994r.
Dz. U. 1994, nr 24, poz.83
Sprostowanie: Dz. U. 1994, nr 43

DAJ MI ZNAK, ŻE ZE MNĄ JESTEŚ!

DAJ MI ZNAK, ŻE ZE MNĄ JESTEŚ!

Każdy Twój komentarz, stanowi dla mnie ogromne znaczenie i zachętę do dalszej działalności. Komentuj, dodawaj swoją osobę do rubryki są ze mną... i klikaj lubię to. W ten sposób pomożesz mi dotrzeć do większej liczby osób...

Bardzo serdecznie zapraszam i pozdrawiam!

Joanna Aleksandra Katarzyna Jarosz

sobota, 14 lipca 2018

Wczasorekolekcje 2018... 11.07 - 13.07.2018 roku... Pułtusk!

Witajcie kochani!

W tym roku z przyczyn niezależnych ode mnie nie mogłam uczestniczyć w całych Wczasorekolekcjach dla osób chorych i niepełnosprawnych, które odbyły się w dniach 7.07 - 15.07.2018 roku w Pułtusku.  Natomiast odkąd dowiedziałam się, że w tym roku nie będzie mi dane być razem z nimi to od samego początku postawiłam sobie za cel, że chociaż Wspólnotę Osób Chorych i Niepełnosprawnych Diecezji Płockiej odwiedzę jeszcze wtedy nie wiedząc o tym, że do Pułtuska pociągi bezpośrednie przystosowane dla osób niepełnosprawnych niestety nie istnieją, ale i taka dość smutna informacja nie zdołała odwieść mnie od moich planów i kilka dni później wystawiłam na jednym z portali społecznościowych ogłoszenie, że szukam duszyczki z dobrym sercem i samochodem. Po czym już kilka godzin później miałam zaklepane dwie duszyczki z samochodami, a że zbiegło się to z propozycją naszych rekolektantów, którzy również w tym roku nie uczestniczyli w Wczasorekolekcjach i którzy również jechali ich odwiedzić i po drodze zabrali ze sobą również mnie to wyszło na to, że byłam na odwiedzinach wspólnotowych dwa razy w dniach  11.07 - 13.07.2018 roku!
To były cudowne dwa dni pełne ciepła, uśmiechu, radości, przytulenia oraz płaczu i rozmowy, czyli tego wszystkiego, czego tak bardzo brakuje mi, na co dzień. Wspólnota zaskarbiła sobie moje serce oraz zmieniła moje życie pięć lat temu. Tam poznałam niesamowitych ludzi o wielkich sercach i tam również poznałam człowieka, któremu obecnie powierzyłam całe swoje życie. Już wiele razy to powtarzałam i powtórzę jeszcze raz, że tam po prostu jest lepszy świat! Jestem bardzo wdzięczna najwyższe muza to, że postawił przestanek Wspólnoty na mojej życiowej drodze!  

Andrzej Wojciechowski, Marta Gralewska, Bartosz Ossowski, Aśka Urbanowska, Marta Wilk, Natalia Brudnicka, Julia Lemańska i Łukasz Tarnowski - Z całego serca Wam dziękuję za pomoc techniczną! <3

I to już wszystko, co przygotowałam dla Was na dziś kochani - Trzymajcie się ciepło i do następnego wpisu!

sobota, 7 lipca 2018

W dobrym czasie odpowiedni ludzie!

Kochani!

Ostatnie tygodnie były dla mnie tragiczne. Zupełnie w brew temu, co zawsze widzicie na moich zdjęciach. Niewyobrażalny ból zęba doprowadzający mnie do płaczu (wręcz wycia) do księżyca. Dwie nieprzespane doby, antybiotyk z osłonką i dwie wizyty u dentysty pod rząd doprowadziły mnie do wykończenia psychicznego i fizycznego. Ale mimo wszystko ja jak to ja z antybiotykiem w nerce przypinanej na biodra chwilami musiałam sobie przyklejić uśmiech do twarzy przy tym odwiedzając kilka miejsc i po prostu żyć.

Mimo, że Ania ostatnio jest pochłonięta bez reszty nowym związkiem, przeprowadzką do Warszawy, swoją nową pracą, nową szkołą swojej córki no i oczywiście swoją pasją, czyli bieganiem to nie zabrakło jej obecności również w trakcie moich gorszych tygodni. Przyjechała do mnie razem ze swoim partnerem Rafałem. Przywieźli ze sobą picie, pomarańcze, banana i truskawki, które w tamtym czasie, jako, że prawie nic nie jadłam to wzięłam je za obiad, ponieważ wówczas moje zęby tolerowały tylko i wyłącznie lodowate produkty. Wówczas wizyta Ani i Rafała bardzo poprawiła mi humor. Dzień po ich wizycie u mnie pojechałam do dentysty, na dalsze leczenie zęba, a kilka godzin później już mnie nic nie bolało i czułam się jak nowo narodzona. Niestety moja radość z powodu niebolącego zęba nietrwała zbyt długo, ponieważ mój staruszek (wózek) nie wytrzymał i kilka dni temu się po prostu zepsuł i tu znowu pomocna okazała się moja Ania, która podesłała mi swojego znajomego elektryka, a on prawie nic nie mówiąc zreanimował mój elektryczny wózek. A dzień po reanimacji mojego elektryka Ania i Rafał przyjechali do mnie ponownie i zabrali mnie na lody z Opola do Marcredo Center Ciechanów, gdzie po zjedzeniu przepysznych lodów oraz dzięki uprzejmości Rafała mogłam urządzić sobie mały shopping i wybrać sobie wreszcie nowe buty, za które bardzo jestem mu wdzięczna. To było cudowne popołudnie, a ja wreszcie troszkę odżyłam. Ania i Rafał - Dziękuję!

I to już wszystko, co przygotowałam dla Was na dziś kochani - Trzymajcie się ciepło i do następnego wpisu!

niedziela, 24 czerwca 2018

Mega gwiazdorski weekend... 23.06 - 24.06.2018 roku! Ciechanów!

Witajcie kochani!

Mega gwiazdorski weekend za mną... Mnóstwo kilometrów pokonane!


Choć pogoda w tym roku spłatała figla organizatorom, to nie ostudziła zapału mieszkańców, którzy mimo niesprzyjającej aury dość licznie stawili się w Sobotnie popołudnie na zamkowych błoniach. Tego dnia odbywały się tam koncerty w ramach Dni Ciechanowa.
Podczas tegorocznych obchodów na scenie między innymi wystąpił zespół Feel. Koncertom towarzyszyła również kolejna odsłona Festiwalu Kolorów, podczas którego uczestnicy obrzucali się kolorowym proszkiem.

A następnego dnia na Stadionie Miejskim  o godzinie dwunastej w Ciechanowie odbyła się już druga edycja Meczu z Gwiazdami. W tym roku zawodnicy zagrali również charytatywnie. Tym razem dla czternastoletniego Mateusza!
Na boisku pojawili się znani i lubiani aktorzy między innymi Piotr Świerczewski, Tomasz Franczewski, Roman Koseck, Marcin Mroczek, Rafał Mroczek, Przemysław Cypryański, Jarosław Jakimowicz. Zmierzyli się oni z Ciechanowską drużyną składającą się głównie z samorządowców, urzędników, przedsiębiorców. Wynik meczu 4:0 dla Reprezentacji Artystów Polskich.

Zaraz po  Meczu z Gwiazdami pojechałyśmy z koleżanką na Krubin (dzielnice  w Ciechanowie) gdzie znany aktor telewizyjny był gościem spotkania w cyklu "Spójrz Mu w oczy", organizowanego w ciechanowskiej parafii pw. Błogosławionych Biskupów Męczenników. Michał "Misiek" Koterski opowiedział o swoim nawróceniu i drodze do trzeźwości. Przyznał, że kiedyś prowadził hulaszczy tryb życia i nie stronił od rozmaitych używek. Dziś jest to już jednak przeszłość.
Michał "Misiek" Koterski opowiadał, że w dzieciństwie uchodził za grzecznego i poukładanego chłopca. Na studiach jednak wpadł w nieodpowiednie towarzystwo. Dzisiaj aktor nie ukrywa, że brał narkotyki i często sięgał po alkohol. Wierzył, że pomocą dla niego będzie walka z nałogami w zamkniętym ośrodku, ale po wyjściu z niego nie zauważył większych rezultatów. Dopiero dzięki wierze w Boga znalazł w sobie siłę, która pomogła mu pokonać uzależnienie.
W trakcie spotkania aktor w pewnym momencie zwrócił uwagę również na Nas dwie ponieważ, widząc się z nim rano powiedziałam mu, że chyba nie dojadę na to spotkanie, bo mam za daleko na co on mi odpowiedział - "jak teraz wyjedziesz to dojedziesz" i tak też zrobiłam. A po spotkaniu również podszedł do Nas poświęcając Nam kilka chwil uwagi co było bardzo miłym gestem płynącym z jego strony za który  bardzo serdecznie dziękujemy!


Dziękuję z całego serca wszystkim gwiazdą za wszystkie zdjęcia, autografy oraz Waszą serdeczność!
I to już wszystko, co przygotowałam dla Was na dziś kochani - Trzymajcie się ciepło i do następnego wpisu!

piątek, 15 czerwca 2018

Elektryczny nowy wózek poprawi mój komfort życia! Elektryczny wózek Ichair MC3!

Witajcie kochani!

Zrozumiałam ostatnio, że to żaden wstyd prosić innych o pomoc, głupotą jest o nią nie prosić – Człowiek sam w sobie jest nikim, to inni kształtują jego wartość. Dlatego mam do Was wielką prośbę.


Poruszam się przy pomocy sześcio letniego elektrycznego wózka inwalidzkiego (sześć lat dla takiego wózka to jest naprawdę dużo), który przy mojej codziennej eksploatacji i bardzo aktywnym trybie życia (ciągłych podróżach) już po prostu niedomaga i wymaga jak najszybszej wymiany, ponieważ bardzo powoli lecz skutecznie wysiada mu elektryka i który w każdej chwili może przestać działać – wtedy będę kompletnie „uziemiona”, a wszystkie moje plany i marzenia pozostaną tylko mrzonkami niepełnosprawnej dziewczyny. Natomiast wymiana w nim części, które się psują kosztuje więcej niż on sam. Dlatego dopóki jeszcze jeździ muszę zawalczyć o nowe nie śmigane swoje nogi. :) Wózek, który „wytrzymałby” mój intensywny tryb używania i byłby w pełni przystosowany do mojego niezbyt sprawnego ciała, kosztuje 26200 zł. W ramach dostępnych państwowych refundacji mogę liczyć tylko na 3000 zł dofinansowania. Od momentu złożenia wniosku o dofinansowanie do NFZ i przyznania otrzymania refundacji w minimum 8 tygodni muszę uzbierać resztę.


Pomożecie?
Wierzę w Was! :-)

Jeśli ktoś z Państwa nie ufa takim stroną jak ta to informuję, że działa ona na zasadzie skarbonki i jest ona połączona z moim prywatnym kontem bankowym, gdzie po zleceniu wypłaty ze strony w ciągu dwóch dni roboczych trafią pieniążki zebrane podczas tej zbiórki.

Z góry dziękuję za każdą choćby najmniejszą wpłatę!
Joanna Aleksandra Katarzyna Jarosz

Ps. Zbiórka jest ustawiana na troszkę większą kwotę niż potrzebuję, ponieważ portal od uzbieranej kwoty odlicza dla siebie 7,5% za utrzymanie zbiórki.


Udostępniajcie i podawajcie dalej! Za wsparcie zbiórki oraz pomoc techniczną z całego serca dziękuję Sylwia Chutnik, Ingeborga Janikowska-Lipszyc oraz Katarzyna Misiak! <3

niedziela, 10 czerwca 2018

X Finał Akcji Motoserce... Koncert zespołu Wilki... Park Bródnowski... 9.06 - 10.06.2018 roku! Warszawa!

Witajcie kochani!

 Z wielkim smutkiem informuję, iż winda na Dworcu PKP w Ciechanowie, która powinna działać nadal nie działa! Natomiast Pani z PKP po raz kolejny dzwoniła do Pana kierującego ruchem pociągów i przestawiała skład pociągu z drugiego peronu na peron pierwszy.
Także wczoraj o godzinie piętnastej cztery wsiadłam do kolei Mazowieckiej (Intercity) przystosowanej dla osób niepełnosprawnych, a zamiast na wózku inwalidzkim manualnym po raz kolejny użyłam wózka inwalidzkiego elektrycznego.

Podobnie jak w Środę trzydziestego maja dwa tysiące osiemnastego roku razem z moją koleżanką postanowiłyśmy pojechać na koncert, tylko tym razem nie był to koncert Dawida Kwiatkowskiego, a koncert zespołu Wilki który odbył się w Warszawskim Parku Bródnowskim!
 koncert zespołu Wilki odbył się w ramach X Finału Akcji MotoSerce i rozpoczął się o godzinie osiemnastej, ale ponieważ w tym samym czasie ulicami Warszawy szła Parada Równości 2018 roku, która zablokowała dużą większość Warszawskich ulic co niestety spowodowało to, że się na ten koncert spóźniłyśmy, lecz w końcowym rezultacie dotarłyśmy na niego szczęśliwie.
Niestety Nasze spóźnienie spowodowało również to, że tym razem stałyśmy w pierwszym rzędzie za barierkami, ale i tak było fantastycznie - Cudownie było wrócić po dwunastu latach na ich koncert i posłuchać starych dobrych przebojów!
Po koncercie, po dłuższym oczekiwaniu jakiś bardzo miły Pan do Nas wyszedł i zaprowadził Nas na Backstage czyli do miejsca gdzie miał swoją miejscówkę zespół Wilki na spotkanie z Robertem Gawlińskim i resztą zespołu.
Było wszystko to co powinno być czyli autografy i zdjęcia, czyli dla Nas osób niepełnosprawnych jeszcze bardziej bezcenne chwile niż dla osób pełnosprawnych, ponieważ one wygradzają Nam ten cały Nasz trud  oraz koszta związane z dojazdem  na dane wydarzenie.
Zespół Wilki - Z całego serca dziękujemy  za wszystko!

Do hotelu Ibis Warszawa Reduta gdzie miałyśmy zarezerwowany nocleg dotarłyśmy około godziny dwudziestej pierwszej czterdzieści cztery, a skoro już jesteśmy przy temacie hotelu to powiem Wam jeszcze, że mam  dla Was niespodziankę.
Otóż przy pomoc  rąk mojej opiekunki na czas wyjazdu nagrałam dla Was filmik pokoju hotelowego przystosowanego do potrzeb osób niepełnosprawnych z którego zawsze korzystam jak nie mam innej opcji noclegu.
 Koszt takiego pokoju to sto dwadzieścia złotych za dobę, za dwie osoby, ze śniadaniem.
 A wygląda on tak!


Na drugi dzień po zjedzeniu pysznego śniadania i  wypiciu pysznej kawy, ponieważ znowu była Niedziela nie handlowa to po raz kolejny przyjeżdżając do kompleksu handlowo-biurowo-rozrywkowego znajdującego się w Śródmieściu Warszawy przy ulicy Złotej 59 o nazwie '"Złote Tarasy" zaraz na przeciwko Dworca Centralnego, skąd zawsze o szesnastej pięć odjeżdża mój pociąg z Warszawy do Ciechanowa znowu miałyśmy mnóstwo czasu w sumie nie wiadomo po co i na co.
Ale ku mojej wielkiej uciesze w godzinach popołudniowych w, a właściwie obok mojej ulubionej  kawiarni o nazwie "Costa Coffee" po ponad czterech latach nie widzenia się wreszcie udało mi się spotkać z moją kochaną Sylwią Chutnik z kanału "Barłóg Literacki", który od ponad dwóch lat prowadzi na YouTube wraz z Karoliną Sulej i poprosić  ją o to, aby została twarzą mojej zbiórki - Z całego serca jeszcze raz dziękuję Ci kochana i do następnego razu!
Gdyby ktoś z Was moich czytelników chciał mnie wesprzeć to link
do mojej zbiórki nie śmiało zastawom Wam tutaj -> https://pomagam.pl/komfortzycia.


Do domu wróciłam dziś po godzinie osiemnastej.
Kasia Sienkiewicz, Ingeborga Janikowska-Lipszyc oraz Sylwia Chutnik - Dziękuję z całego serca za wszystko!

I to już wszystko, co przygotowałam dla Was na dziś kochani - Trzymajcie się ciepło i do następnego wpisu!

środa, 30 maja 2018

Impreza plenerowa z okazji Dnia Dziecka... Trzeci koncert Dawida Kwiatkowskiego... 29.05 - 30.05.2018 roku... Park Hassow... ul. Wojciechowskiego... Warszawa!

Witajcie kochani!

Po ostatniej burzy jaką rozpętałam w związku z nie działającą windą na Naszym Dworcu PKP w Ciechanowie nagle wszystko stało się możliwe. Co prawda nadal winda która powinna działać nie działa, ale podobno ma być naprawiona za dwa tygodnie, natomiast Pani z PKP przestała robić problemy i po telefonie do Pana kierującego ruchem pociągów nagle przestawienie składu z drugiego peronu na peron pierwszy stało się możliwe. Jak widać trzeba było tylko być odważnym i narobić trochę szumu.Także udało się i wczoraj o godzinie piętnastej cztery wsiadłam bez większych problemów do kolei Mazowieckiej (Intercity) przystosowanej dla osób niepełnosprawnych, a zamiast na wózku inwalidzkim manualnym po raz kolejny użyłam wózka inwalidzkiego elektrycznego.

Podobnie jak w Niedzielę trzynastego maja dwa tysiące osiemnastego roku razem z moją koleżanką postanowiłyśmy pojechać na koncert Dawida Kwiatkowskiego, który tym razem odbył się w Warszawskim Parku Hassow przy ulicy Wojciechowskiego i był on organizowany przez  Sportowy Ursus oraz Oficjalny profil Dzielnicy Ursus m. st. Warszawy!
Trzeci koncert Dawida Kwiatkowskiego odbył się w ramach imprezy plenerowej z okazji Dnia Dziecka i rozpoczął się o godzinie osiemnastej trzydzieści. I znowu po raz kolejny koncert był niesamowity, a Dawid dawał Nam z siebie znowu więcej niż sto procent, to prawdziwy zwierzak sceniczny.
Podobnie jak w Sobotę dwunastego maja dwa tysiące osiemnastego roku był to koncert plenerowy, więc po koncercie wpuszczono Nas osoby z niepełnosprawnościami za scenę gdzie po krótkim oczekiwaniu wyszedł do Nas Dawid Kwiatkowski! Było wszystko to co powinno być czyli przytulone zdjęcia, a nawet  dostaliśmy również z rąk samego artysty gadżety pochodzące z jego własnego sklepu. 
Dla Nas osób niepełnosprawnych są to jeszcze bardziej bezcenne chwile niż dla osób pełnosprawnych, ponieważ one wygradzają Nam ten cały Nasz trud  oraz koszta związane z dojazdem  na dane wydarzenie.

Tym razem nie nocowałyśmy w hotelu, lecz u mojej zaprzyjaźnionej rodziny czyli u Państwa Jóźwiaków oraz ich prze ukochanej labradorki o imieniu Figa.
Na drugi dzień po porannej zabawie w łóżku z cudowną Figą i śniadaniu oraz kawie udałyśmy się w dalszą drogę do centrum handlowego o nazwie "Złote Tarasy"gdzie urządziliśmy sobie mały shopping - Tym razem był udany.
A o godzinie szesnastej z minutami wyruszyłam w drogę powrotną do domu.

Dawid Kwiatkowski z całego serca dziękuję... Było fantastycznie! <3
Kasia Sienkiewicz, Magdalena Jozwiak oraz Antek Jóźwiak - Dziękuję z całego serca za wszystko!
Fot. Dagmara Róg z całego serca dziękuję! <3


I to już wszystko, co przygotowałam dla Was na dziś kochani - Trzymajcie się ciepło i do następnego wpisu!

czwartek, 24 maja 2018

Notatka dnia 112 - Apel do Pana Prezydenta Krzysztofa Kosińskiego!

Ja Joanna Jarosz jako jedna z wieku aktywnie żyjących osób niepełnosprawnych w Ciechanowie apeluję w imieniu swoim i pozostałych osób niepełnosprawnych, oraz matek z dziećmi do Pana Prezydenta Krzysztofa Kosińskiego w sprawie nieczynnej windy na Dworcu PKP w Ciechanowie! :)

 Mniej więcej co dwa tygodnie jeżdżę z Ciechanowa do Warszawy i muszę walczyć o przestawienie składu, bo przecież nie wejdę na ten p........ y drugi peron po tych wysokich schodach z wózkiem elektrycznym o wadze 120 kilo, a chyba lepiej jest zapłacić za bilet 18 zł, niż 200 zł za paliwo. Tym bardziej, że jest ciepło.

Walczę o wysłuchanie o to żeby w końcu ktoś zauważył że My nie jesteśmy warzywami, a ludźmi pragnącymi żyć normalnie! A Państwo Polskie co widać po moim filmiku Nam tego nie ułatwia. Bo winda która powinna działać nie działa, a Pani w kasie robi mi trudności i nie chce przestawić składu pociągu na inny tor, a dwa tygodnie temu jakoś to zrobiła i się udało!

Kocham to w jaki sposób żyję... Ale dla Naszego Polskiego społeczeństwa jestem bardzo nie wygodna, ponieważ, domagam się swoich praw chcąc normalne funkcjonować!

sobota, 19 maja 2018

Notatka dnia 111 - Nie wrzucajcie Nas osób z niepełnosprawnościami do jednego worka!

Dziś zapraszam film pogadankowy na temat kontrowersyjny - To  taki mój osobisty protest! Stanowczo mówię nie!


niedziela, 13 maja 2018

Koncert Dawida Kwiatkowskiego... Warszawa... Amfiteatr w Parku Sowińskiego... Wolskiego Centrum Kultury... 12.05 - 13.05.2018 roku!

Witajcie kochani!

Podobnie jak dwa tygodnie temu razem z moją koleżanką postanowiłyśmy pojechać na koncert Dawida Kwiatkowskiego, który tym razem odbył się w Warszawskim Amfiteatrze w Parku Sowińskiego i był on organizowany przez Wolskie Centrum Kultury.
I również tak jak dwa tygodnie temu zdecydowałyśmy się na podróż koleją Mazowiecką (Intercity) przystosowaną dla osób niepełnosprawnych, a ja zamiast na wózku inwalidzkim manualnym po raz kolejny użyłam wózka inwalidzkiego elektrycznego.
Ponieważ nadal winda prowadząca na peron drugi na dworcu PKP jest nie czynna to byłyśmy na dworcu już dwie godziny przed odjazdem pociągu po to tylko aby zgłosić przełożenie składu pociągu na peron pierwszy, tym samym opóźniając jego przyjazd o piętnaście minut, ale udało się!
I tak oto już godzinę później zawitałyśmy w stolicy na Centralnym.
Reszta pobytu w Warszawie przybiegła bez większych niespodzianek, no może nie licząc faktu, że ochrona z Centralnego wyprowadziła Nas w pole i zaprowadziła Nas na zły przestanek tramwajowy, a na ten Nasz właściwy nie mogłyśmy się przedostać, ponieważ tam nie było przystosowania dla osób niepełnosprawnych.
Na szczęście przyjechałyśmy do Warszawy z dość dużym zapasem czasowym co Nam pozwoliło na w miarę spokojne poszukanie przestanku autobusowego, a pomogła Nam w tym jakaś przechodnia Pani, która jak złapała wózek mojej koleżanki i wyrwała z nią do przodu tak ja je będąc na swoim elektryku musiałam gonić, mówię Wam strasznie śmiesznie to wyglądało, ale znowu się udało!
I tak oto jakieś pół godziny później stałyśmy już przed sceną w Warszawskim Amfiteatrze w Parku Sowińskiego półtorej godziny przed koncertem Dawida Kwiatkowskiego.


Drugi koncert Dawida Kwiatkowskiego w przeciągu dwóch tygodni w ramach Ogólnopolskiego Festiwalu Śpiewających Szkół rozpoczął się o godzinie dziewiętnastej trzydzieści. I znowu po raz kolejny koncert był niesamowity, a Dawid dawał Nam z siebie znowu więcej niż sto procent, to prawdziwy zwierzak sceniczny.
Dwa tygodnie temu po koncercie w Warszawskim klubie "Stodoła niestety nie doczekałyśmy się wyjścia do Nas Dawida, ale tym razem było inaczej, ponieważ to, był koncert plenerowy, a z informacji jakie uzyskałyśmy wcześniej jasno wynikało, że Dawid zawsze na koncertach plenerowych wychodzi do  publiczności i tak też się stało.
Po krótkim oczekiwaniu Dawid wyszedł do publiczności i po przejściu całego pierwszego rządu wreszcie doszedł do Nas! Udało mi się nawet zamienić z nim kilka słów i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu nawet rozumiał to co do Niego mówię. Było wszystko to co powinno być czyli autografy i przytulone zdjęcia, czyli dla Nas osób niepełnosprawnych jeszcze bardziej bezcenne chwile niż dla osób pełnosprawnych, ponieważ one wygradzają Nam ten cały Nasz trud  oraz koszta związane z dojazdem  na dane wydarzenie.
Do hotelu gdzie miałyśmy  zarezerwowany już nocleg dotarłyśmy o godzinie dwudziestej trzeciej dwanaście, ale jak się potem okazało to, to dopiero był początek Naszej długiej i nieprzespanej prawie nocy. Zastanawiacie się pewnie teraz dlaczego? A to już pozwólcie, że zostanie Naszą słodką tajemnicą.
Na drugi dzień z hotelu specjalnie wyszłyśmy troszkę wcześniej aby udać się na Niedzielny shopping, ale niestety nic z niego nie wyszło, ponieważ żadnej z Nas nie przyszło do głowy, że ta Niedziela będzie Niedzielą bez handlową i jedynymi lokalami jakie było otwarte w tą Niedzielę w Złotych Tarasach to były to lokale pitne oraz jedzeniowe. Więc byłyśmy skazane na stanie na dworze oraz pyszną kawę w Costa Coffee. A o godzinie piętnastej pięćdziesiąt pięć już bez żadnych przygód wyruszyłam w drogę powrotną do domu.

I to już wszystko, co przygotowałam dla Was na dziś kochani - Trzymajcie się ciepło i do następnego wpisu!

piątek, 11 maja 2018

Katarzyna Pawluś... Jedna na Milion... Zamów książkę - http://ksiazka.kasiapawlus.pl!

Książka pod tytułem: Jedna na Milion...Czyli tam i z powrotem... Autor: Katarzyna Pawluś... Wydawnictwo: Czerwona Szpilka! Już od dziś w moim posiadaniu z czego nie ukrywam bardzo się cieszę! :)

JEDNA NA MILION

Jest to książka po przeczytaniu której zaczniesz patrzeć na swoje życie jak na szklankę do połowy pełną. Przestaniesz się zamartwiać wszystkim, tylko zaczniesz pozytywnie myśleć, zaczniesz żyć. Będziesz mógł śledzić i być z główną bohaterką każdego dnia w drodze przez jej cierpienie i walkę o życie. Pokażę Ci, jak zmieniając tylko jedną myśl w głowie – szczęśliwie żyć.
Nigdy nie wiesz co się stanie jutro. Na co dzień marudzisz, płaczesz, widzisz same negatywne strony życia? Czy zastanawiałeś się co byś zyskał, jakbyś codziennie rano patrzył w lustro i witał się z sobą jak z najlepszym przyjacielem ? Jakbyś myślał o sobie ze jesteś CUDEM ?
Skończ z marudzeniem!
Zacznij żyć!

 Zamów książkę - http://ksiazka.kasiapawlus.pl

 Katarzyna Pawluś

Wyobraź sobie, że Twoje życie zatrzymuje się na 650 dni. Że codziennie żegnasz się z rodziną, z dziećmi. Że nie wiesz czy Twój mózg nie wyłączy się na zawsze ? Przestajesz oddychać – podpinają Cię do rurek, przestajesz chodzić , mówić. Jesteś świadoma tragedii, ale nic nie możesz zrobić. Jesteś sparaliżowana i odczuwasz ból. Żyjesz w klaustrofobicznej klatce przez ponad 650 dni. I codziennie czekasz na lek który pozwoli Tobie żyć. Ludzie się pytają mnie jak ja to robię że się często uśmiecham, że jestem taką optymistką i do tego pomagam wszystkim? Odpowiedź jest prosta. Tego nauczył mnie Robak. Czasem trudno jest się uśmiechać, kiedy w życiu spotykają Cie rzeczy których nie rozumiesz. Nie masz pewności czy przez to przebrniesz. Idziesz przez tą burze, ale nie wiesz ile to jeszcze potrwa. W książce chciałam się z Wami podzielić zasadami których się nauczyłam i które moglibyście wykorzystać w życiu aby szczęśliwie żyć. Bycie cierpliwym to piękna rzecz. Nie jestem w stanie zapamiętać imienia mojego męża tak na stałe na zawsze, ale będę mogła podtrzymać jego serce miłością i radością życia. Nie jestem w stanie pójść z moimi dziećmi na spacer, do kina, na lody, ale jestem w stanie przytulać ich najmocniej na świecie. Nie jestem w stanie tańczyć w deszczu, ale mogę kołysać się przy świetle księżyca w różowym wózku inwalidzkim.